• Wpisów: 44
  • Średnio co: 30 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 21:09
  • Licznik odwiedzin: 9 099 / 1361 dni
 
abrazamee.y.veras
 
***
~Violetta.

Dziś wstałam o 6.00, ponieważ dziś to będzie pierwszy dzień na studiach. Mieszkam w BA, moi rodzice wyjechali do Japonii, a ja mieszkam sama w bloku. Po 10 minutach ściągnęłam się z łóżka ci poszłam wziąść lekki prysznic, potem ubrałam się w stosowny strój. Przygotowałam sobie śniadanie rogala z kawą. Następnie zrobiłam makijaż.
Wszystko to zajęło mi  godzinę, a umówiłam się z Fran, że o 7.30 będzie na mnie czekała. W końcu zamknęłam mieszkanie i wyszłam.

Pod blokiem widziałam już Francescę.
-Hej kochana!- krzyknęła.
-Cześć.- odwzajemniłam.
-Idziemy?- zapytała.
-No tak- odpowiedziałam.

Do tego budynku szło się jakieś  30-20 minut.
Budynek był nawet spoko, było bardzo dużo ludzi.
Z Fran myślałyśmy, że się zgubimy, widziałyśmy dużo chłopaków, Francesca wskazywała palcem chłopaków którzy do mnie pasują. Dyrektor budynku zrobił głośny apel.O tym, że mamy iść do sekretariatu po klucze do akademików i nas powitał. Po spotkaniu z dyrektorem, poszłyśmy do sekretariatu po rozkład godzin i po kluczyki do akademików ja będę mieć akademik z Francescą.

Później, rozglądałyśmy się po klasach, było tam super, bardzo mi się podobało. W końcu poszłam po coś do picia, a Francesca została. Była bardzo długa kolejka do napojów. Ale w końcu po 15 minutach czekania mogłam zamówić dwa soki pomarańczowe. gdy już sięgnęłam po te soki wpadłam na jakiegoś chłopaka, przez niego ubrudziłam strój i byłam cała ubrudzona.

-Cześć foczko- powiedział do mnie.
-Hej. Jaka foczko, patrz przez ciebie jestem ubrudzona- powiedziałam i poszłam w stronę Fran.
-No ej zaczekaj!- krzyczał.

W końcu zrezygnowałam z soku i dałam jeden Fran a drugiego miałam na sobie, a dokładnie na swoich ubraniach. Razem z Francescą poszłyśmy stąd do mojego domu.

~♥~

Leon.

Byłem zdziwiony zachowaniem tej dziewczyny, ponieważ zawsze dziewczyny się lepią na mój widok.
Tą dziewczynę którą oblałem sokiem, wiedziałem po raz pierwszy, jest bardzo ładna.
Moje zamyślenia przerwał Fede.
-Leon! Ziemia do Leona, Leon do ziemi- mówił z uśmieszkiem Fede.
-No co?- zapytałem go.
-No nic, idziesz do akademiku?- zapytał.
-Taak- odpowiedziałem.

W drodze do akademiku, Federico mówił mi o tym czego się nauczył w wakacje, było to dla mnie bardzo wkurzające. Ale byłem zdziwiony, że Fede w ogóle się uczył czegoś.
Nie za bardzo go słuchałem.
Gdy już doszliśmy do pokoju, to ja rozłożyłem się na moim łóżku.
Nie za bardzo che mi się jutro uczyć, wolałbym poznać tą dziewczynę spotkaną dziś.

ett.jpg



***

Hejo.! <3
Podobał się rozdział?
No więc co tam u was?
Dziś taka  cudna pogoda i wgl :D

Pytanka:
1. Czy Leon spotka kogoś innego niż Violetta?
2. Czy Violetta i Leon się zapoznają?

No to dziś to tyle ;)

Papa <3

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego